Porsche Macan Turbo

Wszyscy mówili, że drugi raz Porsche taki numer nie przejdzie.

Pierwszy raz to było Cayenne. Wejście Porsche w segment dużych SUV-ów postrzegane było przez purystów jako świętokradztwo wbrew ideologii marki. Porsche skutecznie temu zaprzeczyło: nie dość, że Cayenne jest na wielu rynkach najlepiej sprzedającym się modelem marki, to jeszcze wynika to z faktu, że jest znakomitym samochodem: pojemnym, wygodnym, uniwersalnym, o niezaprzeczalnie sportowym charakterze (i osiągach).

Ale drugi raz mogło być znacznie trudniej. Firma z Zuffenhausen wykonała bowiem logiczny ze wszystkich biznesowych punktów widzenia krok, czyli zeszła o segment niżej – do segmentu o nazwie „średnich rozmiarów SUV klasy premium”. Tutaj konkurencja jest zaciekła: Audi ma swoje Q5, BMW rozciąga definicję segmentu za pomocą powiększonego nowego X3 a w dodatku marki popularne co rusz pokazują nowe modele, które przyciągają klientów dla których najważniejsza jest klasa samochodu, a dopiero potem marka.

Porsche Macan wjechało więc w trudny teren. Wjechało… i natychmiast przejęło nad nim kontrolę. Wszystko co próbowano z nim porównać schodziło z pola. Do sprawdzonej recepty na średniej wielkości SUV-a, z całą jego funkcjonalnością i codzienną przydatnością, dokłada perfekcyjne prowadzenie, doskonałe zawieszenie i to, czego oczekujemy od Porsche – sportowy, muskularny charakter.
Macan turbo, który powierzono nam do detailingu, to bezkompromisowa, najmocniejsza wersja tego niemieckiego auta. Samochód kupiono do poruszania się po Polsce, najczęściej poza autostradami. Idealny wóz do takich zastosowań, ale trzeba pamiętać, że podróżowanie poza głównymi szlakami niesie ze sobą zwiększone ryzyko zabrudzenia i uszkodzeń karoserii. Mimo niewielkiego przebiegu było już to widać na samochodzie – liczne ślady owadów na płaskiej masce i delikatne ślady działania piasku na niemal nowiutkiej karoserii były dla właściciela jak i dla nas nie do zaakceptowania.

Zaczęliśmy więc od pełnej dekontaminacji karoserii a następnie przygotowania warstwy lakieru do zabezpieczenia powłoką kwarcową. Efektem był starannie wygładzony lakier o lustrzanej powierzchni, na który nałożyliśmy ochronną warstwę powłoki kwarcowej G’zox Hi-Mohs Coat. Na czarnym lakierze dało to spektakularny efekt odbicia światła i wręcz zdumiewający połysk. Znane nam dobrze zaciski hamulcowe Porsche odzyskały swoją klasyczną czerwoną barwę a odporna na wysokie temperatury powłoka uniemożliwia teraz osadzanie się na nich pyłu z klocków i błota. Tą samą metodą zabezpieczyliśmy duże, 20-calowe koła o wąskich szprychach.

Szczególnie zadowoleni jesteśmy z poprawek tylnych lamp Macana. Ich skomplikowany kształt (zupełnie przypadkowo przypominający nam nieco tylne lampy starego Mercedesa W123) powoduje, że bardzo trudne jest dobre ich wyczyszczenie – nie wspominając już o wygładzeniu powierzchni aby zapewnić dobre przywieranie powłoki zabezpieczającej. Prawidłowe wykonanie prac na tylnych lampach było czasochłonne, wymagało niemałej pomysłowości i dużego zaangażowania, ale efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania. Teraz brudna woda spływa z nich nie pozostawiając jakichkolwiek śladów.

Praktycznie nowy samochód miał bardzo dobrze utrzymane wnętrze, mogliśmy więc po jego wyczyszczeniu skupić się na zabezpieczeniu – Leather Clean & Conditioner gwarantuje, że skórzane obicia foteli i tapicerki Macana będą długo miękkie i przytulne, a przy tym czyste jak nowe.

Porsche Macan Turbo:

  • Całkowity detailing z pakietu G’zox Hi Mohs
  • Karoseria: powłoka kwarcowa G’zox Hi-Mohs Coat o twardości 7 w skali Mohsa.
  • Wnętrze: Leather Clean & Conditioner
  • Koła / opony: powłoki G’zox Wheel Coat / G’zox Tire Coat
  • Lampy: powłoka G’zox BG Headlight Cleaner & Coat
  • Plastiki zewnętrzne: G’zox Nano Hard
  • Szyby: powłoka G’zox HyperView

Dodaj komentarz