Mercedes ML

Po czym poznać auto używane przez kobietę? Po tym, że jest bardzo dobrze utrzymane. Mercedes M, który trafił do nas na detailing zadawał kłam wszystkim obiegowym opiniom o podejściu kobiet do samochodów. Żadnych otarć, żadnych śladów zużycia w środku. Po prostu marzenie. Postaraliśmy się więc, żeby nadal wyglądał tak samo dobrze.

ml

Zaczęliśmy od starannego umycia, nakładając pianę z szamponu Soft99 Smooth Egg. Ten produkt służy nie tylko do mycia, ale również przygotowuje lakier do nałożenia powłoki ochronnej. Może to być nawet klasyczny wosk, choć oczywiście naszym zdaniem tylko powłoki kwarcowe zapewniają ochronę mierzoną w latach, a nie tygodniach. Co trafiło na karoserię ML-a? Użyliśmy jednego z najlepiej znanych produktów G’zox, czyli kwarcowej powłoki Real Glass Coat. To produkt, który zapewnia, że stan lakieru auta nie zmieni się nawet przez dwa lata, a gdy już się zabrudzi, wystarczy delikatne spłukanie karoserii aby przywrócić pierwotny blask.

Warstwa kwarcowej powłoki ma minimalną grubość (prawidłowo położona ma 1 mikron, czyli jedną tysięczną milimetra), jednak wystarczaja to, aby zadziałała jak pryzmat i załamała promienie słońca, które padają na karoserię. Drugie załamanie następuje na klarze lakieru, a następnie światło odbija się od pigmentu w bazie. Jeśli to lakier “metalik”, to baza zawiera płatki metalu – najczęściej sproszkowanego aluminium – i promień dodatkowo się rozprasza. Powracające światło ulega kolejnym załamaniom (przy okazji, ze względu na unikatowe własności ochronne powłok kwarcowych G’zox, pozbawione jest w znaczącym stopniu składowej ultrafioletowej) i w końcu trafia do naszego oka. To, co brzmi w tak skomplikowany sposób to wytłumaczenie zjawiska, które zwykle nazywamy “głębią koloru” lakieru samochodowego. Im więcej załamań światła nastąpi, tym bardziej oko rejestruje bogactwo barwy auta. Na czekoladowym (to opcjonalny lakier citrinbraun metallic) Mercedesie klasy M widać to bardzo dobrze. Dzięki temu dość spore auto nabiera lekkości i wizualnie robi wrażenie mniej masywnego, gotowego do skoku.

Dodatkowym zabezpieczeniem jakie wykonaliśmy była praca nad lampami. Skorzystaliśmy z tego samego Real Glass Coat, którego użyliśmy do zabezpieczenia lakieru. Nie chodzi tutaj oczywiście wyłącznie o wygląd – chociaż reflektory wyglądają oszałamiająco – czyste światła to bezpieczeństwo pasażerów samochodu i uprzejmość wobec innych użytkowników drogi.

Felgi Mercedesa zostały zabezpieczone G’zox Wheel Coat. Specjalna powłoka zaprojektowana specyficznie do ochrony kół nadaje trwały połysk oraz uniemożliwia osadzanie się pyłu z klocków hamulcowych. Oczywiście zanim się ją nałoży, trzeba bardzo starannie umyć felgi, a po zastosowaniu coatingu – wygrzać je pod lampami. W temperaturze 40 stopni Celsjusza warstwa ochronna utwardza się a cząsteczki SiO2 tworzą trwałą, krystaliczną strukturę.

Całość zabiegów nad klasą M zajęła nam trochę czasu – jednak z detailingiem jest jak z kobiecym makijażem. Nałożenie makijażu trwa, ale gdy już jest gotowy, efekt rzuca na kolana.