Mercedes GLK

Zimą doceniamy napęd na cztery koła. Dwie napędzane osie są błogosławieństwem, gdy spadnie śnieg i jest ślisko. Ale w takich warunkach auto brudzi się znacznie szybciej, sól osiada na karoserii a w nadkolach buduje się gruba warstwa lodu zmieszanego z piaskiem. A chciałoby się, żeby samochód wyglądał wciąż idealnie. To był powód, dla którego właściciel podstawił nam swojego zgrabnego (i czteronapędowego) Mercedesa GLK.

Mały SUV najpierw odtajał, a potem mogliśmy zacząć usuwać warstwy piasku i soli, które przez zdążyły już odłożyć się na karoserii i podwoziu przez kilkanaście dni zimy. Do tego celu używamy łagodnej, ciepłej myjki o niskim ciśnieniu i tylko szczególnie oporne zanieczyszczenia usuwamy z większą siłą. Doświadczenie uczy, że najczęściej zdarza się to od strony podwozia, więc ryzyko uszkodzenia lakieru jest niewielkie, a gruba warstwa zabezpieczeń antykorozyjnych zabezpiecza spód auta.

Duże wrażenie zrobił lakier GLK – mimo, że auto ma za sobą już dwa lata eksploatacji i bywa dość często poza miastem, nie nosił na sobie śladów znaczącego zużycia. Delikatne rysy bez trudu udało się usunąć za pomocą gąbek. Po starannym umyciu karoserii nałożyliśmy na nią warstwę powłoki G’zox New Real Glass Coat, zapewniającej piękny, lustrzany połysk. GLK ma duże przednie reflektory, które narażone są na zabrudzenie przez błoto wyrzucane spod jadących przed nim samochodów – dlatego nałożyliśmy powłokę również na przednie lampy, co znacząco poprawiło widoczność podczas jazdy nocą. Ważne jest przy tym, że powłoka kwarcowa nie wchodzi w reakcję z płynem spryskiwacza reflektorów, jest więc tak samo trwała na lampach, jak na lakierze samochodu.

Większym wyzwaniem było wnętrze – GLK wozi dzieci, a dzieci potrafią pobrudzić każdy, nawet najbardziej ukryty zakamarek samochodu. Tutaj trzeba było po prostu zabrać się do pracy: najpierw odkurzaczem, a następnie skupić się na skórzanej tapicerce i plastikowych elementach wnętrza. Do tapicerki użyliśmy Soft99 Leather Fine Cleaner & Conditioner. To produkt z wysokiej półki, w komplecie znajduje się mały pojemnik z mleczkiem do czyszczenia oraz specjalna ściereczka – aplikator. Efekty robią ogromne wrażenie, bo potraktowana tym środkiem skórzana tapicerka, jeśli nie ma odbarwień, nie tylko znów wygląda jak nowa, ale jest jak nowa również w dotyku. Dzięki odpowiedniej formule, nadaje się również do czyszczenia i renowacji skórzanych kierownic, nie czyniąc koła kierownicy śliskim i tłustym, jak to bywa w przypadku tańszych środków. Do czyszczenia większych powierzchni plastikowych (na przykład oparć przednich foteli, które często są brudzone dziecięcymi butami) świetnie nadaje się Spoomo – zestaw składający się ze środka czyszczącego w sprayu oraz specjalnej, dwustronnej szczotki do usuwania brudu. Jeden ruch usuwa zabrudzenia, a drugi – odwrotną stroną szczoteczki – poleruje powierzchnię.

Szczelna zabudowa komory silnika w GLK sprawia, że auto brudzi się pod maską mniej niż przeciętnie, jednak starannie wyczyściliśmy silnik, całą jego komorę oraz klapę. Często pomijanym nawet na ręcznych myjniach elementem jest mata wygłuszająca, mocowana od wewnątrz maski – znajomość sposobu jej mocowania i środków, jakie należy użyć do jej czyszczenia powoduje, że można jej przywrócić fabryczny wygląd.

Ostatnim szlifem było gruntowne wyczyszczenie aluminiowych felg. Jak zwykle usunęliśmy ślady po działalności wulkanizatorów (klej od ciężarków) i osady z klocków hamulcowych, gumy i smoły. Po wyczyszczeniu charakterystycznego żółtego nalotu felgi odzyskały swoją fabryczną barwę. Zabezpieczyliśmy je tą samą powłoką, której używaliśmy na karoserii auta, a opony pokryliśmy warstwą konserwującego mleczka G’zox Tire Coat.

Sprawdziliśmmy – po tygodniu od zabiegu, GLK nadal wygląda tak samo dobrze, jak w chwili, gdy wyczyszczony opuszczał halę.