Mercedes E300 Hybrid

Nasz perfekcjonizm nie wynika z chłodnej kalkulacji, tylko z miłości do samochodów. Trzeba jednak przyznać, że to zlecenie było dla tej miłości trudną próbą, bo jest wśród nas tylu zwolenników technologii hybrydowych, co przeciwników. Mercedes E300 Bluetec Hybrid jest niewiarygodnie oszczędny i niesamowicie ekologiczny, a przy tym nawet zupełnie żwawo jeździ. Ten konkretny egzemplarz służy jako samochód demonstracyjny i – jak widać – klienci bardzo szybko przyzwyczajają się do niego tak, że traktują jak swój. Zlecono nam doprowadzenie auta do stanu fabrycznie nowego, albo lepszego. Oczywiście, że zrobimy będzie lepszy!

Choć zlecenie opiewało wyłącznie na mycie, podzieliliśmy prace na trzy etapy: wnętrze, karoserię i felgi. To dość oczywiste, ale w przypadku samochodu demonstracyjnego wiemy czego się spodziewać: w środku odnajdziemy wszystko od papierków po cukierkach aż po ślady nóg na tapicerce. Z zewnątrz – klientów czasem ponosi entuzjazm i jeżdżą nieco zbyt blisko krzaków czy wystających gałęzi. A felgi? Felgi można by zmieniać na nowe, gdyby nie to, że wiemy jak je wyczyścić.

Samochód trafił do nas po dłuższej trasie, dlatego koła pokryte były brzydkim, żółtawym nalotem, a pod maską widoczne były ślady błota rozpryskanego po całej komorze silnika i wygłuszeniu klapy. Do kół użyliśmy naszego pewniaka (Soft99 Jet Foam Brake Dust Remover), który skutecznie usunął wszelkie ślady po widocznej stronie felgi. Wyczyszczenie jej od wewnątrz to praca z wodą pod ciśnieniem i detergentami oraz specjalną szpatułką, która nie niszcząc lakieru na feldze pozwala usunąć ślady po starych ciężarkach wyważających.

Praca pod maską wymaga po prostu staranności i precyzji. Korzystając z zestawu gąbek i pędzli usuwa się brud, pracując z łagodnymi detergentami lub naszymi specjalnymi chusteczkami do czyszczenia Soft99 Engine Room Wipe. Nadają się one szczególnie do prostszych elementów albo do bieżącego utrzymywania czystości, gdyż nie tylko zabezpieczają, ale nadają czyszczonym elementom eleganckiego połysku.

Równocześnie pracowaliśmy we wnętrzu auta. Tutaj było co robić. Odkurzanie i wypranie dywaników było tylko początkiem, skórzaną tapicerkę w Gzoxie czyścimy i zabezpieczamy środkiem Leather Fine-Cleaner & Conditioner, ale żeby go zastosować trzeba usunąć wszelki brud, okruchy, pył, piasek za pomocą odkurzacza i pistoletu wydmuchującego powietrze pod ciśnieniem. A potem pędzelkiem usuwa się brud z przełączników, kratek wentylacyjnych, gniazd pasów bezpieczeństwa, szyn foteli i dziesiątek, jeśli nie setek miejsc, o których zwykły użytkownik nawet nie ma pojęcia.

Ponieważ nie nakładaliśmy w tym przypadku powłoki kwarcowej ale zależało nam na dużym efekcie wizualnym, wyglinkowaliśmy samochód clay barem Smooth Egg a następnie użyliśmy szamponu z tej samej lini Soft99 Smooth Egg Shampoo który ma niezłe własności hydrofobiczne, a przede wszystkim pięknie odżywia lakier i nadaje mu głęboki połysk zmniejszając przy tym widoczność najdrobniejszych zarysowań eksploatacyjnych. Smooth Egg nadaje się przy tym również do karoserii pokrytych powłokami kwarcowymi i jest jednym z produktów polecanych przez Gzox, jeśli niedostępne są szampony dedykowane do powłok.

Jak na zwykłe mycie, to wygląda to całkiem nieźle, prawda?